9 miesięcy później…kolejne 2 kreski

9 miesięcy później…kolejne 2 kreski

Dziś mija 18 miesięcy od kiedy mój synek jest na tym świecie: 9 magicznych miesięcy ciąży i kolejnych 9 już po drugiej stronie brzucha. I wygląda na to, że liczba 9 jest moją szczęśliwą, bo za kolejne 9 miesięcy pojawi się najmłodszy członek naszej, szybko rosnącej w siłę, rodziny 🙂

Wiadomość o kolejnej ciąży, to był głównie szok i pewna doza niedowierzania. Bo przecież miesiączka mi jeszcze nie wróciła, bo jeszcze karmię piersią, bo to tak szybko, bo to za szybko, bo test ciążowy zrobiony nie wiadomo czemu, bo to NIEMOŻLIWE :p Ale kiedy drugi, trzeci i czwarty test pokazują uparcie dwie kreski, człowiek zaczyna się godzić z myślą, że czas udać się do lekarza.

Oczywiście jestem pełna obaw. Jak będziemy spać, skoro Młody śpi głównie z nami i to najczęściej przy otwartym barze mlecznym? Gdzie będziemy spać, skoro na razie mamy tylko jedną sypialnie? Czy noworodek nie będzie budził w nocy Młodego? Jeśli drugi egzemplarz też będzie taki nieodkładalny, to jak poradzę sobie z ogarnięciem dwójki, w tym jednego wszędzie latającego. A co z wózkiem? Kupować bliźniaczy, gdzie ja nim wjadę? A co jak dzieci będą ZĄBKOWAĆ w tym samym czasie??

Pewne trudności pojawiają się już teraz… przecież nie wytłumaczę Młodemu, że mamę boli brzuch i musi poleżeć. Nieistotne jest to, że cały pierwszy trymestr najchętniej bym przespała, bo mój Szkrab ma energii za nas oboje. Najgorszy jednak jest ból piersi! O ile ominął mnie przy pierwszej ciąży, tak teraz przy karmieniu przeżywam KATUSZE. Ale czego się nie robi dla dziecka 🙂

Muszę też przyznać, że trochę inaczej przeżywam tą ciążę. Przy Młodym, co chwila czytałam o rozwoju płodu, miałam nawet specjalną aplikację, która tydzień po tygodniu opisywała co się teraz dzieje u bobasa. Bardziej emocjonalnie przeżywałam pierwszą ciąże i co chyba najbardziej mnie uderzyło, że nie mogłam się doczekać kiedy miną te miesiące. A teraz? Już mi się tak nie spieszy :p wiem, że każdy miesiąc ciąży to miesiąc względnego spokoju i szansa dla Młodego, żeby podrosnąć i zmienić pewne zwyczaje- tak, łudzę się, że moje dziecko w końcu zacznie przesypiać noce.

Myślę, że będę się z Wami często dzielić tym, jak wygląda druga ciążą, kiedy masz w domu takiego malucha. Oczywiście przy optymistycznym założeniu, że będę miała w ogóle czas i siłę do życia 🙂

Kochane, a może Wy macie to doświadczenie już za sobą i macie jakieś drogocenne rady? Dopomóżcie 🙂

2 komentarze do wpisu „9 miesięcy później…kolejne 2 kreski”

  1. Dieta jak dieta, ale niektóre witaminy łatwo ulatniają się z pożywienia dlatego jest kwas foliowy w tabletkach i wówczas warto sięgnąć chociażby właśnie po folik.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.